Mi wystarcza 3 dni aby zapomnieć o rzeczywistości , tylko co potem. Potem trzeba wstać zregenerować siły i dalej robić to co robi się codziennie dzień za dniem. Jak na pewno zauważyliście mi powrót do codzienności zajął prawie tydzień, Pierwsze dni po wyjeździe okazały się koszmarem . Jak zwykle nie potrafię się odnaleźć ale z czasem wszystko wraca do normy a wyjazd staje się kolejnym lekko pożółkłym już wspomnieniem. W niedziele późno w nocy wróciłam z Zakopca. W stolicy polskich Tatr nie miałam czasu za bardzo aby skontaktować się z wami. Praktycznie moje dni wypełnione były od 8 rano do północy . Po pełnych emocji dniach od razu zasypiałam nie mając siły na nic . Ale nic wyjazd Zakopane nr 1 uznaje za zakończony i w pełni udany. Pogoda była cudowna, było śnieżnie słonecznie ale niestety bardzo mroźnie udało zrealizować mi się wszystkie plany, wiec do domu wróciłam szczęśliwa i spełniona :)Tak jak obiecałam w dzisiejszym poście chce pokazać wam moje miejsca w Zakopanem - Moje Xl-owe miejsca ( pewnie XS grzmi teraz patrząc na moje nowo utworzone nieistniejące słowo ) No dobra Oczywiście jako dziewczyna Xl w pierwszej kolejności pokaże wam miejsca do których chodzę aby coś schrupać No ale dajcie spokój jak tu podziwiać górskie krajobrazy z pusty żołądkiem ? Do dobra zaczynajmy
1. Restauracje kawiarnie kafejki w Zakopanem aż roi się od nich. Pamiętajcie nigdy przenigdy nie ograniczajcie swoich kulinarnych doznań w Zakopcu tylko do oscypka , oscypek to dopiero początek, przekąska. Na Podhalu trzeba zjeść, dobrze zjeść. w ten weekend na Krupówkach czułam się czasami jak słoń w składzie porcelany obijając się ( i to nie z powodu moich rozmiarów ) o ludzi reklamujących restauracji, pizzerie, . osobiście nie daje się skusić na ich nawoływania i od lat chodzę na obiad do tych samych restauracji. kocham pierogi w Staro Izbo, czy hałuski U zbója . No dobra obiad mam załatwiony a co z deserem? W zimne dni kocham rozgrzać się gorąca czekolada w Samancie
2. Jest restauracja która zasługuje na odrębny punkt ( fanfary proszę )Tratoria Adamo. Położona przy placu niepodległości włoska restauracja kusi swoimi pizzami makaronami,sałatkami ,deserami .Może to dziwne ze to właśnie w Tatrach jest według mnie najlepsza włoska kuchnia, ale lepszej nie znajdziecie w całej Polsce Za co kocham to miejsce ? za niesamowity klimat, pyszna kuchnie , super obsługę. Poza tym to tam wydarzyła się jedna z najpiękniejszych rzeczy w życiu dużej kobiety XL i uwaga nie byli to związane z jedzeniem. Moze kiedyś wam o tym opowiem
3. Skocznia - miejsce kultu każdego fana skoków narciarskich. Wieka krokiew to mekka polskich skoków, oprócz momentów w którym kibicuje będąc na trybunie uwielbiam przechadzać się w te rejony i obserwować skocznie z daleka. Gdy nie ma na nich konkursu spokojnie można wjechać na gore skoczni, podziwia widoki i poczuć to co każdy skoczek czuje przed startem. W tym roku na zawodach koszmarnie zmarzłam. Nawet moja tusza ( warstwa izolacyjna ) nie dała rady uporczywym mrozom Ba nawet moja tusza w połączeniu z bielizna termiczna bluza traperskiej kurtka narciarska rękawiczkami czapka nie pomogła Bogu dzięki ze XS nie była z nami bo do domu wróciłaby jako cieniutki sopelek. Mimo lekkich odmrożeń mogę powiedzieć ze było fantastycznie , jak zwykle atmosfera na konkursach skoków w Polsce nie zawiodła mnie
4. Krupówki dla większości miejsce znienawidzone tłoczne głośne czasami zajeżdżające końmi:P
są faktycznie specyficznym miejscem . ja uwielbiam Krupówki albo nie powiem inaczej uwielbiam raz czy dwa przespacerować się po nich. oczywiście pieniądze w dziwny sposób giną mi w tych rejonach. myślę ze nie tylko mi, co drugi turysta uszczupla swój portfel spędzając z cała rodzina wakacje w Zakopanem . Gdybym tylko moja tusza znikała tak szybko jak pieniądze z mojego portfela byłabym o polowe mniejsza od XS - bo jak dziewczyna Xl ma nie zjeść oscypka albo nie wejść do jakiegoś sklepu - No dajcie spokój . Tak jak mówiłam Krupówki to miejsce dla jednych magiczne dla innych kiczowate. Pełne pamiątek spod samiusieńkich Tater z napisem made in china kiedy jestem w Domu tęsknie za ich niepowtarzalnym klimatem. Ale po dwóch spacerach ,przepychaniu się przez tłumy turystów tracą one cała swoją magię Magiczny klimat wypierany jest przez kicz , czy namolnych sprzedawców
5. Co prawda na nartach nie jeździłam w ten weekend, ale może to dobry moment aby napisać o moich ulubionych stokach te 3 dni miałam wypchane okropnie ledwo wyrabiałam na zakrętach,wiec o sporcie nie było zbytnio mowy. na nartach jeżdżę od momenty gdy skończyłam 3 lata w Zakopanem mam swoje ulubione stoki chociaż zazwyczaj wybieram te poza Zakopanem np Suche , Rusin Ski, czy Białkę w samym Zakopca uwielbiam Szymoszkowa i Kasprowy Wierch. Ten ostatni jest wyjątkowy widoki są cudowne niczym w Alpach
6. Nie odwiedziłam tez jednego miejsca w trakcie swojego pobytu a mianowicie Chłabowki . Ta cześć Zakopanego jest kompletnie inna od reszty , cicha spokojna. Brak tam rzeszy turystów. To właśnie tam człowiek moze się przekonać za co kocha góry. Ta cześć Zakopanego jest dla mnie piękna szczególnie wiosna, latem. Choć zima tez ma swój urok
Lista zamykam chociaż nie jest ona do końca skończona. Gdybym chciała opisać wam wszystkie miejsca które kocham brakło by czasu a wam chęci do czytania tego . Zakopane jest na pewno specyficznym miastem. Ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Jest to miasto głośne, tłoczne, ale zarazem pełne niesamowitego klimatu . Ma wiele miejsc cudownych nieodkrytych przez turystów i do odwiedzania tych was zachęcam Zakopane albo się kocha albo nienawidzi - wybór należy do was ale pomyślcie ile radości sprawiło wam kiedyś zdjęcie z białym misiem ( co prawda w tatrach jest brunatny ) na Krupówkach bo nie wierze ze takiego nie macie może dla takiej radości warto to miasto odwiedzić choć raz do roku .
Trochę się rozpisałam :) Życzę miłej niedzieli :D Myślę,że niedługo wpadnę,pokaże Wam część zdjęć z Zakopanego ,a teraz zostawiam Was z piosenką,która chodzi za mną cały dzień :D Miłego tygodnia :*
Wasza XL




