niedziela, 10 stycznia 2016

4...5...6... Xl zabrała mi podium..

No to teraz moja kolej :) 
Nie zaskoczę Was na pewno, pisząc, że jestem Xs. Jednak myślę, że uda mi się to pisząc, że kocham jedzenie...tylko, że..jest w kolejności zaraz po: uprawianiu sportu, fotografowaniu, tańczeniu, chow-chowach, mopsach, zapachu nowości i pasty do zębów, czytaniu książek (nawet lektur), marnowaniu czasu przed telewizorem lub komputerem, słuchaniu muzyki, nieudolnych próbach śpiewania, spaniu i uczeniu się (no dobra..z tym ostatnim to przesadziłam). Dla mnie dzień bez jedzenia, nie jest dniem straconym..czasem nawet zupełnie o nim zapominam. Jednak lubię to robić. Przeróżne smaki, kolory..coś co urozmaica nasze życie. Moich pasji jest tak dużo, że nie mam czasu, żeby je tu wszystkie wymieniać. Jednak do tych szczególnych należy sport. Pływanie, ćwiczenia siłowe, zumba, shape, aerobik...to wszystko to, bez czego nie da się wytrzymać. Nie przeżyłabym też długo bez tzw "suszenia ząbków". Kocham śmiać się tak, że aż łapie mnie skurcz twarzy. Poza tym uwielbiam tańczyć, robić zdjęcia (szczególnie wszystkiemu, co małe, bo łapiemy wspólny język), wydawać z siebie odgłosy przypominające śpiew oraz poznawać nowych ludzi, miejsca i smaki. Choć wydawać by się mogło, że lubiąc nowe rzeczy, lubię je kupować, to prawda jest zupełnie inna. Nie znoszę zakupów. Mimo moich niewielkich rozmiarów ubrania nie zawsze na mnie dobrze leżą. Właściwie prawie każda rzecz wygląda na mnie jak na wieszaku. To, że jestem Xs potwierdza także mój biust..więc wydekoltowane bluzki i obcisłe ciuszki- po prostu odpadają. 
Mimo nie za dużej postury potrafię wyróżnić się spośród tłumu..widoczne jest to zwłaszcza wtedy, gdy wieje wiatr... wtedy ja, latam z jednego końca chodnika na drugi, próbując stąpać po podłożu. Więc jeżeli zauważycie kiedyś balona przypominającego człowieka..błagam- ratujcie mnie. 
Spanie uwielbiam, ale mam problem z kładzeniem się spać...mam tyle ciekawych rzeczy do robienia, że po prostu nie mam kiedy się położyć..a skutki tego widać rano, kiedy zaspana spóźniam się na historię i trąc oczy po raz setny tłumaczę, że utknęłam w korku, zacięłam się w łazience lub że 20 minut szukałam sali (chociaż od początku roku mamy w tej samej). Moje roztrzepanie i przygotowanie na lekcje sprawia, że jakimś cudem historyk w to wierzy..:0 
Hmm..trochę się rozpisałam. Już kończę.
 Mam nadzieje, że ten blog będzie czytany i że z Xl lub Xs ktoś będzie mógł się utożsamić. Trzymajcie się ;**


Wasza Xs. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz