Jak Xl spędza swój pierwszy dzień ferii ?
Dobre pytanie , pewnie nasuwa się odpowiedz ze nieaktywne :D No cóż zaskoczę was bardzo aktywnie o w dużym pośpiechu :)
Gdy dziś widzieliście pędząca kule to potwierdzam mogłam być to ja. Jeśli również odczuwaliście lekkie wstrząsy to mogły być one wywołane moim biegiem z jednego miejsca do drugiego :)
Przeczytałam już mnóstwo wpisów na innych blogach typu ,, jak się wyrabiać na czas " " jak być punktualnym " " jak się nie spieszyć " i wiecie co to sranie w banie i tyle . Próbowałam stosować się do wszystkich rad i efekt jest żaden . Nadal jestem niewyrobione przychodzę na styk albo co gorsze jestem spóźniona i dzisiaj był kolejny taki dzień . Ustawiłam budzik na wczesna godzinę ale stwierdziłam ze No nie nie bede limitować sobie snu w ferie wiec poszłam spać , gdy się obudziłam ledwo zdążyłam wziąć prysznic,zjeść ( śniadanie najważniejszy posiłek dnia :D nie zapominajcie o tym !! ) i już musiałam jechać . Na 11:00 umówiona byłam na paznokcie . Jestem ogromna ( co najmniej tak ogromna jak wyglądam ) fanka paznokci hybrydowych ;) potem do zaliczenia 3 sklepy, do odebrania 2 paczki, a to wszystko trzeba było zrobić tak szybko aby na 13 być w domu , bo tam kolejne obowiązki :( ( tsa niby ferie a obowiązki tez są ) potem chwila odpoczynku i już leciała, bo byłam umówiona :)
W końcu teraz mogłam spokojnie położyć się na kanapie i oglądać telewizje ;)
Pogoda u mnie okropna można się załamać . Gdy słyszę uderzające o dach krople deszczu to nie powiem co mnie trafia .... Do czwartku ma się to zmienić a deszcz zamienić się w śnieg i koniec kropka :)
XS jak tam w szkole ? Dajesz radę ?
Pozdrawiam z kanapy XL
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz