Dzisiaj sobota, dzień bez presji, spokojny, ale nie bez wysiłku. Szkoła trwa tylko 5dni, ale przez te 2 kolejne nie daje o sobie zapomnieć. Musiałam dzisiaj napisać rozprawkę, miałam nauczyć się historii...ale po prostu już mi się nie chciało.
Wstawanie o 10 jest pięknym uczuciem, kocham spać, a jak wiem, że mogę to już szczęście 1 stopnia. Jak zwykle sprzątanie mieszkania, potem zarobiłam 10zł sprzątając pokój, obiad, lekcje, ćwiczenia, a później luźny wieczór, spędzony na oglądaniu filmów, seriali, programów..czegokolwiek. Na dzisiejszy seans specjalnie przygotowałam sobie sałatkę owocową (z czego pół mi wyjedli, łakomczuchy). Problem z wybraniem filmu, w końcu stanęło na dość popularnym ostatnio ("dziewczyna z obrazu") o 1 transwestycie. Film fajny, podobał mi się, ale jakoś szybko mi zleciał i teraz nie wiem co będę robić. W tym tygodniu spokojny weekend, bez imprez, 18stek, czy wizyt u znajomych, więc nie położę się nad ranem, a dosyć wcześnie..ale do tego momentu jeszcze sporo czasu. Może coś jeszcze obejrzę. Dzisiaj u mojej młodszej siostry nocuje koleżanka...skaczą, biegają, krzyczą...zero spokoju. Mam nadzieje, że szybko je zmorze sen, bo ja już mam dość.
Tak właśnie minęła mi spokojna sobota, bez żadnych większych wrażeń, wyjazdów, zabaw. Trochę nauki, pracy, sportu i rekreacji. Dzień normalny, a tak go doceniam..pewnie dlatego, że nie musiałam zwlekać swojego tyłka z cieplutkiego łóżeczka i zasuwać do tej szkoły.
Ciekawe co Ty teraz robisz, Xl? Może podzielisz się z nami swoimi wrażeniami?
Trzymajcie się ;**
Wasza Xs
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz