niedziela, 21 lutego 2016

Stojąc w korku ...

Hejka :)
Nietypowa pora jak na dodanie mojego posta ( zazwyczaj robię to wieczorem ) nietypowe jest tez miejsce - wracam właśnie z Zakopca i stoję w korku numer hmm No właśnie korku numer 3 ;( Przy okazji możecie sie dowiedzieć ze cierpliwość dziewczyny Xl jest na poziomie XS. Szukając pozytywów to jedyna rzecz która mam w rozmiarze tak małym :( Jestem z natury osoba aktywna -gdybyście chcieli obliczyć moja aktywność  w jednostkach umownych byłby to iloraz mojej wagi podniesionej do kwadratu i mojego BMI . No nie wiem ile ta liczba miałaby miejsc . Dlatego stanie w korku to męczarnia . Jeśli wracacie teraz z Zakopanego lub jego okolic wyposażcie się w worek cierpliwości rozmiaru XL. Mój pobyt w Zakopanym dobiegł końca . Góry żegnały mnie deszczem. Było cudownie zreszta jak zwykle w tym mieście. Stolicy polskich Tatr mowię do zobaczenia :) Być może  gdy będzie śnieg kto wie czy nie odwiedzę  go za niedługo, a jeśli nie zima to już obowiązkowo latem. Góry są przepiękne o każdej porze roku. Został mi tydzień ferii, będzie mnie leniwie niż w tym . Czekają mnie obowiązki - koreczki z biologii, koreczki z chemii
Ach jak cudownie być biolchemem :/ Mam nadzieje,że macie fajne plany na ten tydzień. Nawet jeśli chodzicie do szkoły :) z własnego doświadczenia wiem, ze warto planować. Nawet gdy planujecie wyjście na spacer , czy na kawę. Gdy mam jakieś plany chce mi się, odliczam dni do tego wydarzenia nawet tak błahego. Planowanie jest super a realizacja naszych planów jeszcze lepsza.  Życzę Wam miłego tygodnia :)
Wasza XL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz