piątek, 19 lutego 2016

Piątek- weekendu początek ♥

Hej Wam ;)
Dopiero wróciłam od koleżanki (mieszka w innym mieście). Bardzo ją lubię, jest śmieszna, wesoła, nie okazuje swoich kompleksów na zewnątrz, chociaż ja wiem, że je ma. Jedyne co mnie w niej denerwuje to humorki. Raz płacze, raz się śmieje, a czasem to i to jednocześnie. 
Dzisiejszy dzień mogę zaliczyć do udanych ;) Nie miałam żadnej kolizji, szyja przestaje boleć, pojechałam do tej mojej wariatki, zarobiłam kilka ładnych ocen, nikt mnie nie poturbował (3godziny w jednej klasie mają plusy...nie trzeba wychodzić na przerwę). Po wczorajszym lenistwie ogarnęło mnie dzisiaj jakieś dziwne uczucie uśpienia i wypiłam sobie kilka kaw... .Xl w górach, a ja biedna haruję. Bardzo cieszy mnie fakt, że dzisiaj piątek (weekendu początek). Jutro przebudzę się koło 6,7 i będę miała tą świadomość, że mogę jeszcze spać kilka dłuugich godzin. Piękne, cudowne, niesamowite uczucie :D. 
Tydzień szkoły za mną, jak pewnie się zorientowaliście, nie odkryłam jeszcze tajnych receptur na poruszanie się po jej terenie...ale do odważnych świat należy. Jak jesteście rozmiaru Xs i wiecie, jak nie zginąć, to dajcie mi znać, chętnie skorzystam. Krótkie podsumowanie szkoły dla mnie?- miejsce służące każdemu do innych celów. Jedni mają ją za pokaz mody, inni dla tłamszenia znajomych, kolejni dla uczenia się (najmniej liczna grupa) i my-Xs, unikający wypadków i kontuzji. 
Co do korepetycji, mam ich dużo, ale uczę się na nich więcej niż przez tydzień chodzenia do szkoły. Ćwiczenia- kocham, ale po 1 nie mam na nie czasu, po 2 w tygodniu jestem tak zmęczona, że aż nie mam siły i mi się po prostu nie chce. Jedzenie- często o nim zapominam, chociaż samą czynność bardzo lubię. Znajomi- jednych lubię, innych nie, ale sztucznych, fałszywych i pochlebców nie znoszę. Jutro zacznę Wam w skrócie opisywać jedne z najlepszych dni mojego życia- weekend ;>. Teraz dobranoc,
Trzymajcie się ;**
Wasza Xs

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz