środa, 24 lutego 2016

Pech w naszym życiu naprawdę istnieje..

Hej Wam! ;)
Dzisiaj piękny dzień, kiedy z wielkim uśmiechem rano trzeba zrobić jednego lub kilka brzuszków, żeby wreszcie udało się podnieść i z radością pomaszerować do cudownej, uczącej kreatywności oraz innych czynności intelektualnych i manualnych szkoły. - Tak wygląda ta idealna wersja. Ja znam trochę inną. 
Łóżko mam dość wysokie, więc zamiast zejść, po prostu z niego spadłam. Do szkoły na szczęście odwiozła mnie moja mama (chora- a mimo wszystko wstała, żeby mnie zawieźć, aż mi było głupio, że ją fatyguje, bardzo ją kocham), w szkole okazało się, że zmienili nam plan na ten dzień- nikomu innemu, tylko mojej klasie, na jeden dzień.
Po szkole, kiedy musiałam wrócić do domu, a nie wzięłam kasy na busa, jak na złość zaczął padać grad. Tak. Nie deszcz, nie śnieg, tylko grad. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że kiedy wróciłam do domu i spojrzałam za okno, na niebie pojawiło się duże słońce i zniknęły wszystkie chmury. Szczęście Xs. Teraz (na szczęście) już jestem w domku, siedzę z cieplutką herbatką z cytryną i imbirem, rozgrzewam skostniałe kończyny i susze przemoczone ubrania (jak szłam wyglądałam jak ożywiony bałwan, aż się ludzie oglądali, a jak wróciłam wszystko się roztopiło). 
Dzień się jeszcze nie skończył i mam nadzieję, że będzie lepszy, bo wybieram się z Xl na "aktywną kobietę" i nie chciałabym ulec jakiejś kontuzji, czy się połamać. Życzcie mi powodzenia, mam nadzieję, że wasz dzisiejszy dzień był duuużo lepszy ;).
Trzymajcie się ;**
Wasza Xs
PS A to tak na poprawę humoru. Na złe dni, tylko słodycze :D.http://www.mojewypieki.com/przepis/tarta-bounty

2 komentarze:

  1. Ja zawsze mam tak, że jak chcę gdzieś iść to pada deszcz, a jak postanawiam, że w ten dzień się nie ruszam z domu to nagle słonce...

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń